piątek, 6 września 2013

            ROZDZIAŁ PIERWSZY *******


Dziś jest ten dzień... Przeprowadzam się z rodzicami do Los Angeles !! Za 2 godziny mamy samolot z Londynu ,  więc mam jeszcze chwilę by sprawdzić czy czegoś nie wzięłam.
Znowu muszę wszystko pakować.. ale to już ostatni raz. Przynajmniej mam taką nadzieję....
 Zobaczyłam czy mam wszystko i zeszłam z walizką do kuchni. Zastałam w niej mamę.

-Mamo ja już
-Spakowałaś się ?
-Tak mam wszystko.
-Dobrze zaraz tata przyjdzie i spakuje nasze walizki do auta.
-A gdzie poszedł ?
-Poszedł do garażu.
-Ok.

Wyszłam tylnymi drzwiami do ogrodu i wpadłam na kogoś.

-Córcia uważaj jak chodzisz bo mnie zabijesz ..haha
-Tak wiem Tato...Sorki
-No...spakowana ?
-Tak ... Jak zawsze.
-Jula obiecuję , ze to już ostatni raz.. no chyba że będziesz się przeprowadzać do swojego chłopaka w przyszłości.
-Hah taaa... Kieeeeeeeedyś może...
-Spodoba Ci się tam. Poznasz nowych ludzi... zobaczysz jakieś gwiazdy.... dasz radę.
-Dam na pewno.
-NO mądra córeczka.
-Kiedy jedziemy na lotnisko ?
-Za jakąś godzinę. Lecimy prywatnym więc nie musimy sie spieszyć.
-No tak...
-Chcesz coś ze sklepu ?
-Nie dziękuję...
-Jak coś to zadzwoń .
-Okay...Tato... Mogę już jechać na lotnisko ?
-Czemu ?
-Bo... Chcę jechać sama... Przemyśleć pewne sprawy.
-No... Ej może sama polecisz ? Bo... Musimy z mamą też trochę pogadać.. Ostatnio trochę się kłócimy i...
-Tato mam pomysł.
-Tak ?
-Ja lecę dziś sama. Ty bierzesz mamę i zabierz ją do Paryża.
-Łohohooh a Ty co..?
-No bo Kłócicie się a zbliża się wasza rocznica ślubu. Zabierz ja a ja polecę tam sama. Szkoły jeszcze nie ma bo są wakacje więc miała bym czas żeby wszystko zobaczyć i poznać nowych ludzi.
-Ty...To nie jest zły pomysł.
-Właśnie. Więc... Weź moją walizkę do auta.... Ja już tam pójdę a  Ty powiesz mamie że poszłam na spacer a Ty jedziesz do sklepu... a tak naprawdę zawieziesz mnie na lotnisko. Wracając wejdziesz do bióra i załatwisz bilety dla Was i takie tam.
-Córa Ty to mądra jesteś... ZGODA !


Poszłam do auta tak żeby mnie mama nie zobaczyła. Po chwili tata zamknął bagażnik i wsiadł za kierownicę.

-I co... Mówiła coś ?
-Tak że mam kupić wodę.
-No ok....
-To jedziemy ?
-Tak.

Ojciec ruszył a mnie nachodziły myśli jak będzie wyglądał nowy dom.

-Tato.... Powiedz mi jak wygląda ten nowy dom ?
-No więc... Ma wielką kuchnię....Ogród...Basen....Salon... Kilka łazienek. i sypialni....
-Bogato znając Ciebie
-Bingo!
-Hah no wiesz... Taki jestem.
-No tak.. A co ze szkołą ?
-A tak... to..weź mój portfel... i wyjmij małą białą kopertę.
-Okay.

Zrobiłam jak mi powiedział.Wyjęłam kopertę i ja otworzyłam. W środku była karta do płacenia.

-To dla mnie ?!
-Tak .. masz tam wpłacone pieniądze. Na książki , zakupy i te twoje zachcianki.
-Dziękuję !!!
-Ciszej haha.
-Sorki.
-Więc.. Dzwoń do Victorii żeby wcześniej po Ciebie przyjechała na lotnisko. A i .. wrzuciłem Ci klucze do torebki do nowego domu.
-Okay. Coś jeszcze powinnam wiedzieć ?
-No więc.. klucze masz.. kartę masz.. a i... w garażu czeka tam coś na Ciebie....
-Tato !?!?
-Shhh no.. musisz mieć jakiś transport.
-No tak... Dziękuję !!!
-Shhh... A i musisz zakupy se zrobić. Pusta lodówka.
-Nie ma sprawy.
-A i nie będzie nas przez 2 tygodnie.
-2 tygodnie ?!
-Tak.. Tydzień będziemy w tym Paryżu a tydzień musimy jeździć i załatwiać sprawy żeby zostać w LA już na stałe.
-Skoro tak...
-Już jesteśmy.
-Już ? Tak szybko...?
-No jak widać....


Wysiedliśmy z auta i wyjęłam swoja walizkę z bagażnika . Tata dał mi jeszcze buziaka w policzek i powiedział że jak coś to mam dzwonić. Wsiadł do auta i odjechał.
Westchnęłam , wzięłam walizkę i weszłam na lotnisko. Podeszłam do jakieś kobiety.

-Dzień Dobry. Mam samolot do Los Angeles. Nazwisko Kwiatkowska.
-Witaj. A tak twój tata dzwonił do Nas. Poczekaj chwilę zaraz przyjdzie po Ciebie ktoś i zaprowadzi do samolotu.
-Dziękuję.

Postałam chwilę i zobaczyłam jakiegoś faceta , który szedł w moim kierunku.
Podszedł do mnie.
-Ty jesteś Julia ?
-Tak to ja.
-Dobrze.. Wezmę twoja walizkę. Chodź za mną.

Zrobiłam jak kazał. Szłam za nim jakimś korytarzykiem aż zobaczyłam wielkie szklane drzwi a za nimi mój samolot.
-Wejdź do środka i usiądź wygodnie. Miłego lotu.
-Dziękuję.

Weszłam po schodkach do środka. Usiadłam w fotelu i zapięłam pas. Wyjęłam szybko swojego iPhona i wysłałam smsa  do Victorii. " Hej słońce ;* Przyjedź po mnie wcześniej bo ja już siedzę w samolocie. Do zoba ;D "
Schowałam telefon i usłyszałam głos jakieś kobiety.

-Witaj . Podać Ci coś do picia albo coś ?
-Nie dziękuję.
-Dobrze w razie czego zawołaj. Ale póki co usiądź wygodnie. Zaraz startujemy.
-Dobrze.

*****8 GODZIN PÓŹNIEJ*****

Szłam z walizką w stronę wyjścia z lotniska. Dawno nie widziałam się z Victrorią. Po chwili zobaczyłam ją. Stała z wielkim uśmiechem na twarzy. Podbiegła  i rzuciła się na mnie.

-Jula!!!! Boże jak ja tęskniłam !!
-Heeej !!! Jezu ja też.. Zaraz się poryczę...
-Ej nie płacz...
-Boże nawet nie wiesz jak się cieszę...
-A gdzie rodzice ?
-No .. wyjaśnię Ci w aucie.
-Ok

Gdy byłyśmy w jej aucie zaczęłam jej wszystko opowiadać. ....

....


-Chwila... czyli twoich rodziców nie będzie 2 tygodnie ?
-Tak.
-Robimy imprezę !!!
-Chwila.. Ja tu nikogo nie znam.
-No ale poznasz.
-No tak...
-Damy radę.
-Oby..
-Oj tam.. Patrz.. To wasz dom !


*******************KONIEC****************



















poniedziałek, 2 września 2013

                                                               BOHATEROWIE ;


Justin Drew Bieber ;
Data i miejsce urodzenia : 1 marca 1994 (19 lat), London , Kanada Wzrost ; 1.74 cm
Oczy ; Brązowe
Włosy ; Ciemny blond.
Zawód ; Wokalista
Miejsce zamieszkania ; Los Angeles

Stara się żyć jak normalny nastolatek niestety nie wychodzi mu to za dobrze , ponieważ jest wszędzie rozpoznawany. Postanowił jednak pójść do szkoły by pokazać że może jednak żyć jak zwykły chłopak.
Ma jednego największego przyjaciela Alfreda.






_________________________________________________________________________________

Julia Sara Kwiatkowska ;


Data i miejsce urodzenia :
14 październik 1995 (18 lat) Gdańsk , Polska Wzrost ; 1.60
Oczy ; Brązowe
Włosy ; Brązowe
Nigdy nie  uczęszczała do szkoły dłużej niż 2 tygodnie. Jej rodzice co chwilę zmieniają miejsce pracy co prowadzi do przeprowadzek. Stara się odnaleźć w tym wszystkim. Ma tylko jedną przyjaciółkę , która mieszka w Los Angeles o imieniu Victoria.




_____________________________________________________________________________



Victoria Sabina Keneth ;

Data i miejsce urodzenia : 22 czerwca 1995 (18 lat) Gdańsk. Polska Wzrost ; 1.70 cm
Oczy ; Niebieskie
Włosy ; blond.
Miejsce zamieszkania ; Los Angeles

Jest najlepszą przyjaciółką Julii. Razem z mamą nakłoniła jej rodziców by na stałe się przeprowadzili do L.A.
W szkole ma same szóstki i piątki oraz wzorowe zachowanie. Od czasu do czasu wyjdzie na imprezę ze znajomymi z klasy. Jest kuzynka Alfreda.



 



______________________________________________________________________


Alfredo Flores ;

Data urodzenia  : 22 czerwca 1988 (25 lat) Wzrost ; 1.79 cm
Oczy ; Brązowe
Włosy ; Czarne
Miejsce zamieszkania ; Los Angeles


Najbliższy przyjaciel Justina.Lubi imprezować i podrywać obce dziewczyny. Stara się znaleźć dziewczynę swojemu kumplowi ale jest to problem bo chłopak wymarzył se polkę.





(Nie udało mi się wkleić jego zdjęcia nie wiem czemu xdd ale każdy z Was wie raczej jak on wygląda ;) )


_______________________________________________________________________________

No więc... nie jestem dobra w opisach ludzi xdd Pierwszy rozdział dodam już nie długo ;) ~Julaa